Google translation

piątek, 14 stycznia 2011

welcome to Pittsburgh.

Zwykle nie bawię się w postanowienia noworoczne bo i tak doskonale wiem, że nigdy ich nie spełniam. W tym roku obiecałam sobie jednak, że w jednej kwestii musze się postarać: powrócę do prowadzenia bloga.

Jestem w USA już prawie trzy miesiące i wiele się pozmieniało. Przede wszystkim nie mieszkam już na Long Island. Oczywiście gdzie się pojawię tam kłopoty. Wyprowadziłam się od mojej host rodziny po 3 dniach. W agencji dowiedziałam się, że poraz pierwszy zdarzyło im się, że au pair wyprowadziła się od rodziny tak szybko i nie bardzo wiedzą co mają ze mną zrobić.
Dwa tygodnie stresu pozbawiły mnie kilku kilogramów (no zawsze znajdzie sie jakiś pozytyw!).

Na szczęście znalazłam nową rodzinę. Mieszkam teraz w Pittsburghu w Pennsylvani. Może to nie Nowy Jork ale pokochałam to miasto od pierwszego wejrzenia.
Bo urodził się tu Andy Warhol którego kocham szalenie.
Bo jest tu najwieksze na świecie muzeum poświecone jednemu artyście (tak, tak o Warholu mowa).
Bo często czuję się tu jak w Europie.
Bo uwielbiam przemysłowe miasta i stare fabryki.
Bo ludzie są tu tolerancyjni (na Long Island byli praktycznie tylko biali ludzie. Nawet w Stanach dzieci potrafią się zdziwić na widok czarnoskórej osoby.)
Bo mają tu polską dzielnicę i polski sklep w którym mogę kupić pasztet profi.






Poza tym bez opamiętania wydaję pieniądze na ciuchy. Ale cóż ja poradzę na to, że parę spodni można kupić za tę samą cenę co chleb (chociaż tego co sprzedają pod tą nazwą chlebem bym nie nazwała). Trudno się oprzeć.



Pierwszy raz od dobrych kilku lat kupiłam buty, których czubek nie jest zaokrąglony. Cięzko się przyzwyczaić.

cardigan: forever21|top: gift|pants: wet seal|double ring: charlotte russe|boots: dolce vita|

22 komentarze:

erillsstyle pisze...

Kurcze fajnie jest tak przeniesc sie dzieki Twoim zdjeciu do miejsc znanych tylko z filmow :)
Troszeczke Ci zazdraszam tych jUeSej :P tak po podrozniczemu bo ja nigdy do stanow nie dotarlam.. ale moze kiedys :))

Faktem jest, ze w Poslce ceny ciuchow maja chorrendalne stawki i moj wujek ktory to od ponad 30 lat mieszka w stanach zawsze nie mogl sie nadziwic jak w kraju w ktorym przecietny czlowiek zarabia 5 razy mniej niz przeciety amerykanim ciuchy sa srednoo 3 razy drozsze..

A buty fajowe :))

Marta pisze...

fajowe fotki:)

Sanna's Land of Illusion pisze...

miasto ma urok, podobają mi się te zdjęcia, uwielbiam takie posty :) pozdrawiam :)

Hope Adela pisze...

i love the photos! Your glasses rock!

http://pinkchampagnefashion.blogspot.com/

Jasiek pisze...

fajnie, że postanowiłaś dalej prowadzić bloga! będę częściej tu zaglądać! : )

michellehendra pisze...

loving this.. you look pretty and i love the photos :)


xx

Calliforniaction. pisze...

fajne masz leginsy

kristy eléna pisze...

i can't understand what you've written, but these photos you've posted are absolutely stunning and you look great. did you take the photos?


Kristy Eléna - Full Time Fabulous
Vogue Gone Rogue
Twitter: @kristyelena

aivie pisze...

californication to nie sa leginsy tylko jeansy (dlugo takich szukalam bo leginsy mi sie juz znudzily)

Kristy Elena thanks! yep, I took the pictures :)

Cuatrojos pisze...

tus botas!!!me encantan las botas!(L)

gleenn pisze...

I wish I could visit this place someday. :)

You are looking really hot in that outfit, I love your top a lot.

Thanks for leaving me some smile at my last post. :)

Facet w szafie pisze...

A dlaczego się wyprowadziłaś? :P

Piękne zdjęcia i wspaniała przygoda :)

aivie pisze...

Wyprowadzialm sie bo kompletnie nie dogadywalam sie z moja host mama.

LAgirl pisze...

Wyglądasz świetnie !

Uwielbiam modę i fotografię więc na pewno będę często zaglądać ale zapraszam również do mnie ;)
P.S dodaje do obserwowanych i liczę na to samo xD

Anonimowy pisze...

Siemasz kolezanko, natrafilem na ta stronke podczas poszukiwac informacji o au-pair i zobaczylem te swietne zdjecia. Powiedz mi, czy to jest kwestia aparatu czy pozniejszej obrobki zdjecia by nadac im taki "stary" wyglad? this old-school feel you know what I mean?
Peace! (PS to nie fair ze chlopaki juz nie moga sie rejestrowac na aupair in usa :((( )

Anonimowy pisze...

Miasto wspaniałe, uwielbiam USA.
Jednakże na Twoim blogu, jeśli chodzi o stylizacje, nie ma nic wyjątkowego, jedynie kilka poz w ciuchach z sieciówek - nic nowego i nic oryginalnego.

Nicole M. pisze...

Świetne zdjecia. Zapraszam także do mnie:
nicolemlotkowska.blogspot.com

Cuatrojos pisze...

tus botas son una pasada!!

ellechina pisze...

ZAPRASZAM Ciebie i wszystkich na mój KONKURS SYLWESTROWY Z NAGRODAMI. Szczegóły na mojej stronie
http://ellechina.wordpress.com/

NAGRODY TO: przepowiednia dla Ciebie, coś z ciuchów i coś z kosmetyków. WSZYSTKO JEST NOWE

Miło będzie jeśli zostawisz jakiś komentarz;)

kaatee pisze...

fajny bloga ale szkoda że tak mało postów ;<

Cuatrojos pisze...

Que fotos tan bonitas!

girls bedrooms pisze...

Hello
Simply desire to say your article is as amazing! More info help me ,Really wonderful

Prześlij komentarz