Zwykle nie bawię się w postanowienia noworoczne bo i tak doskonale wiem, że nigdy ich nie spełniam. W tym roku obiecałam sobie jednak, że w jednej kwestii musze się postarać: powrócę do prowadzenia bloga.
Jestem w USA już prawie trzy miesiące i wiele się pozmieniało. Przede wszystkim nie mieszkam już na Long Island. Oczywiście gdzie się pojawię tam kłopoty. Wyprowadziłam się od mojej host rodziny po 3 dniach. W agencji dowiedziałam się, że poraz pierwszy zdarzyło im się, że au pair wyprowadziła się od rodziny tak szybko i nie bardzo wiedzą co mają ze mną zrobić.
Dwa tygodnie stresu pozbawiły mnie kilku kilogramów (no zawsze znajdzie sie jakiś pozytyw!).
Na szczęście znalazłam nową rodzinę. Mieszkam teraz w Pittsburghu w Pennsylvani. Może to nie Nowy Jork ale pokochałam to miasto od pierwszego wejrzenia.
Bo urodził się tu Andy Warhol którego kocham szalenie.
Bo jest tu najwieksze na świecie muzeum poświecone jednemu artyście (tak, tak o Warholu mowa).
Bo często czuję się tu jak w Europie.
Bo uwielbiam przemysłowe miasta i stare fabryki.
Bo ludzie są tu tolerancyjni (na Long Island byli praktycznie tylko biali ludzie. Nawet w Stanach dzieci potrafią się zdziwić na widok czarnoskórej osoby.)
Bo mają tu polską dzielnicę i polski sklep w którym mogę kupić pasztet profi.











Poza tym bez opamiętania wydaję pieniądze na ciuchy. Ale cóż ja poradzę na to, że parę spodni można kupić za tę samą cenę co chleb (chociaż tego co sprzedają pod tą nazwą chlebem bym nie nazwała). Trudno się oprzeć.






Pierwszy raz od dobrych kilku lat kupiłam buty, których czubek nie jest zaokrąglony. Cięzko się przyzwyczaić.
cardigan: forever21|top: gift|pants: wet seal|double ring: charlotte russe|boots: dolce vita|

14 komentarze:
Kurcze fajnie jest tak przeniesc sie dzieki Twoim zdjeciu do miejsc znanych tylko z filmow :)
Troszeczke Ci zazdraszam tych jUeSej :P tak po podrozniczemu bo ja nigdy do stanow nie dotarlam.. ale moze kiedys :))
Faktem jest, ze w Poslce ceny ciuchow maja chorrendalne stawki i moj wujek ktory to od ponad 30 lat mieszka w stanach zawsze nie mogl sie nadziwic jak w kraju w ktorym przecietny czlowiek zarabia 5 razy mniej niz przeciety amerykanim ciuchy sa srednoo 3 razy drozsze..
A buty fajowe :))
fajowe fotki:)
miasto ma urok, podobają mi się te zdjęcia, uwielbiam takie posty :) pozdrawiam :)
i love the photos! Your glasses rock!
http://pinkchampagnefashion.blogspot.com/
fajnie, że postanowiłaś dalej prowadzić bloga! będę częściej tu zaglądać! : )
loving this.. you look pretty and i love the photos :)
xx
fajne masz leginsy
i can't understand what you've written, but these photos you've posted are absolutely stunning and you look great. did you take the photos?
Kristy Eléna - Full Time Fabulous
Vogue Gone Rogue
Twitter: @kristyelena
californication to nie sa leginsy tylko jeansy (dlugo takich szukalam bo leginsy mi sie juz znudzily)
Kristy Elena thanks! yep, I took the pictures :)
tus botas!!!me encantan las botas!(L)
I wish I could visit this place someday. :)
You are looking really hot in that outfit, I love your top a lot.
Thanks for leaving me some smile at my last post. :)
A dlaczego się wyprowadziłaś? :P
Piękne zdjęcia i wspaniała przygoda :)
Wyprowadzialm sie bo kompletnie nie dogadywalam sie z moja host mama.
Wyglądasz świetnie !
Uwielbiam modę i fotografię więc na pewno będę często zaglądać ale zapraszam również do mnie ;)
P.S dodaje do obserwowanych i liczę na to samo xD
Prześlij komentarz