Google translation

wtorek, 2 czerwca 2009

pimp my hair - czyli kobiece dylematy.

Dziś nie będzie szafiarsko. Potrzebuję Waszej porady bo jak na typową kobietę przystało nie potrafię sama podjąć decyzji. :) Sprawa się tyczy moich włosów. Nie wiem czy mam zapuszczać czy skrócić i zrobić fryzurę taką jak miałam ostatnio. Teraz jestem w stanie przejściowym i patrzeć w lustro nie mogę bo wyglądam jak wypłosz. :)

Wrzucam więc zdjęcie jak miałam długie włosy i zdjęcie fryzury prosto po wyjściu od fryzjera. I bardzo proszę o Wasze opinie bo ja zmieniam zdanie co pół godziny. :)



7 komentarze:

petite pisze...

tak jak na pierwszym zdjęciu. zdecydowanie!

Rysia pisze...

moim zdaniem bardziej Ci pasuje fryzurka z pierwszego zdjęcia, zdecydowanie ładniej w niej wyglądasz :)

agentka pisze...

mi się zdecydowanie bardziej podobasz z krótszymi! :) z długimi jest za ciężko.
ja też mam zawsze dylematy z włosami i nigdy nie moge sie zdecydowac czego chce :P zwlaszcza ze moje wlosy to mali wredni buntownicy i nie chcą sie nigdy ulozyc tak, jak ja tego chce ;P

Facet w szafie pisze...

Pierwsze.

venila kostis pisze...

szczerze- ładnie ci w obu fryzurach

Anuszka pisze...

może dlatego,że sama jestem w fazie "wypłoszowego"zapuszczania włosów,bardziej podoba mi się druga wersja.Dł€ższe włosy dają większe pole manewru z fryzurą.Ale jak widzę jestem odosobniona w tej opinii :)

aivie pisze...

kurcze Anuszko już byłam przekonana do krótszej wersji i znów dałaś mi do myślenia :D

co do pola manewru... kiedy mam długie włosy zawsze chodzę w rozpuszczonych. kiedy mam krótkie często zdarza mi się je wiązać i upinać także rożnie z tym bywa :)

Prześlij komentarz