Google translation

środa, 24 czerwca 2009

mini.

Jeszcze dwa lata temu założenie przeze mnie spódnicy krótszej niż do kolan było równie prawdopodobne jak opady śniegu na równiku. No cóż figury modelki zdecydowanie nie mam. Ale jakiś czas temu na szczęście coś mi się w głowie poprzestawiało i stwierdziłam że nie ma sensu się tym przejmować. Kompleksy schowałam do kieszeni i teraz bez żadnych oporów zakładam krótkie spódnice i sukienki. Czy się to komuś podoba czy nie. W efekcie mam manię kupowania sukienek. Muszę w końcu nadrobić stracone lata :)

A na pogodę nie będę się skarżyć bo zbyt brzydkich słów musiałabym użyć :)





tunika/sukienka - george/SH
kurtka - only/ SH
chusta - SH
legginsy - tesco
trampki - tesco
pierścionek - H&M
pasek z ćwiekami - jakiś mały sklep no name.
parasolka - ikea

6 komentarze:

Seniorita Corazon pisze...

Aaa ten pierścien z H&M chodzi za mną już od jakiegoś czasu,muszę go mieć:D

aivie pisze...

był przeceniony i kosztował 10 zł. trochę za duży jest ale mniejszych nie było. a powstrzymać się nie mogłam :D

Facet w szafie pisze...

Jaki mega pierścień ! :D ja w sumie tez chyba przestane się bać mini, a co!

Camillion pisze...

frędzle i szmizjerki dodają Ci więcej uroku niż ta stylizacja.. :)

MissPlayground pisze...

ja też może nie powinnam chodzić w krótkich spódniczkach, a chodzę, więc popieram Cię całkowicie:) zwłaszcza, że nogi masz super:) fajna kurtka!

MiriamFashion pisze...

genialna ta kurtka !!!!! fajnie że jest taka krótsza

Prześlij komentarz